Polecamy
Renata Ciesielska-Kruczek 38,00 PLN

Autorka publikacji zachęca wszystkich czytelników, naukowców, bibliotekarzy, zapalonych... więcej >

Internetowa inwigilacja tuż, tuż?

Data dodania: 13.01.2016

Internetowa inwigilacja tuż, tuż?

Kontrowersyjna Ustawa o Policji będzie przedmiotem prac Sejmu w dniach 12-13 stycznia 2016 roku. 10 organizacji pozarządowych zaapelowało do Posłów by poprawić projekt.

Już 31,5 tysiąca internautów podpisało się pod petycją wyrażającą sprzeciw. Jest to sprawa niezwykle ważna dla internautów, a właściwie jest ona ważna dla wolności i praw podstawowych wszystkich obywateli.

Projekt mówi, że służby mają zyskać dostęp do danych określonych w ust. 1-5 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Obejmuje to dane osobowe, inne dane potrzebne do świadczenia e-usługi, a także dane o korzystaniu z usługi (np. oznaczenia identyfikacyjne i informacje o każdorazowym korzystaniu z usługi).

Jeśli jeszcze nie miałeś okazji czytać o Ustawie o Policji i nie wiesz w czym problem, proponujemy Ci garść informacji w pigułce przygotowaną przez redakcję DI.

  1. W Polsce od wielu lat mówi się o tym, że służby miały zbyt łatwy dostęp do danych o naszych połączeniach telekomunikacyjnych (chodzi o tzw. retencję danych). Brakowało zewnętrznej kontroli nad tym, w jaki sposób służby sięgają do billingów. Teoretycznie mogły to robić przy byle okazji.
  2. W lipcu 2014 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że taki stan rzeczy jest niezgodny z konstytucją. Pojawiła się konieczność przeprowadzenia reformy "dostępu do billingów".
  3. Platforma Obywatelska miała czas na wprowadzenie zmian. Trybunał konstytucyjny dał rządowi 18 miesięcy na przygotowanie nowych przepisów. Rząd PO nie zrobił nic.
  4. Dopiero rok po ogłoszeniu wyroku, krótko przed wyborami, grupa senatorów PO przedstawiła projekt przygotowany na chybcika. Ten projekt szczerze powiedziawszy niewiele by zmienił. Upadł.
  5. W lutym minie te 18 miesięcy, które dał Trybunał na przygotowanie przepisów. W tej sytuacji jest ryzyko, że służby w ogóle stracą prawo do sięgania po dane telekomunikacyjne.
  6. Po wyborach sprawa spadła na PiS, ale nowa partia rządząca musiała przecież utworzyć rząd. Należało spodziewać się tego, że projekt będzie dopychany kolanem na ostatnią chwilę.
  7. W grudniu posłowie PiS przedstawili obecny, kontrowersyjny projekt. Znajdziecie go pod tym tekstem.
  8. Przepisy, które wzbudzają emocje znajdziecie m.in. na stronie 5 projektu. Przeczytacie tam, że w art. 20c ustawy o Policji ma się znaleźć zapis o "danych internetowych". Informację o tym jakie to dane znajdziecie w innej ustawie - w Ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną (art. 18). Jeśli dodatkowo zajrzycie do obecnie obowiązującej Ustawy o Policji i zapoznacie się z artykułem 20c (tym zakwestionowanym przez Trybunał) trudno wam będzie kupić argument, że możliwości służb nie mają być rozszerzone.
  9. W tej nowelizacji chodzi nie tylko o Policję. Dotyczy ona także innych służb i przepisy podobne jak art. 20c mają być wprowadzone także w ustawach o innych służbach. Przekazywanie danych może się odbywać bez udziału e-usługodawcy, także drogą elektroniczną. Może się to odbywać na podstawie porozumień np. miedzy Policją a e-usługodawcą.
  10. Uwaga: Nie chodzi o to, że wszyscy funkcjonariusze są źli i chcieliby nas inwigilować przy byle okazji. Nie. Policjanci odwalają masę trudnej, pożytecznej roboty. Problem jest z politykami i z prawem. Nie powinno się tworzyć prawa, które rodzi ryzyko nadużyć. 

Poniżej kontrowersyjny projekt nowelizacji.

Źródło: Dziennik Internautów


Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP