Polecamy
37,00 PLN

Rozwój humanistyki cyfrowej spowodował (…) skupianie na niej coraz większej uwagi... więcej >

Niezwykle zagmatwane historie

Autor: Biblioteka: Miejska Biblioteka Publiczna w Jaśle Województwo: podkarpackie
Data dodania: 27.06.2012

26 czerwca 2012 r. odbyło się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle. Klubowicze dyskutowali o książce Ludwiki Włodek  Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów.

Wstępem do rozmowy był wywiad z autorką w  Tygodniku Powszechnym. Wypowiedziała tam zdanie, które zdaje się być odpowiedzią na pytanie o imperatyw napisania rodzinnych wspomnień. Moim zdaniem to jest książka – mimo rozmaitych nieszczęść – o niesamowitej sile rodziny i o poczuciu zakorzenienia i tożsamości, które się czerpie z faktu, że się do tej rodziny należy. (…) My tę rodzinność celebrujemy i to jest wielka zasługa moich pradziadków, którzy nas tego nauczyli.

Tak oto widzi książkę M. Kantor:  Autorka ma rację pisząc, że gdy ktoś czyta wspomnienia z przeszłości innych ludzi, myśli o swoich przodkach, ich życiu i ma chęć sięgnięcia do dokumentów rodzinnych czy opowiadań starszych członków rodziny. Jest to bardzo cenne, gdyż daje ogląd społeczeństwa, wnosi wiele, może nieznanych faktów, do historii i w efekcie tworzy się dziedzictwo narodowe.

B. Tora w swojej recenzji napisała: Znane jest powiedzenie : „dom to nie kościół”. Każda rodzina w swojej historii posiada niechlubne epizody zachowań poszczególnych jej członków, o których się nie mówi poza własnym domem. (…) Uważam, że nie jest to książka budująca, bo utwierdza człowieka w przekonaniu, że trudno o ideał w rodzinie, bo się go nigdzie i nigdy nie znajdzie. Dla mnie osobiście czytanie jej sprawiało trudność z powodu natłoku imion występujących tu osób (w czym łatwo było się pogubić). Raz autorka występuje w roli narratorki, raz czyni nią ciocie, babcie, przez co niezwykle to wszystko jest zagmatwane.

U. Radoniewicz:  Cenne dla mnie jest spostrzeżenie autorki, że drobiazgi, które stanowią o całej ludzkiej postaci dopełniając naszą naturę - to co lubimy robić, nasze skłonności, nawyki, przyzwyczajenia, westchnienia, ubiory, fryzury, smaki - tak naprawdę budują historię. Historię daleko inną od tej utworzonej przez typowe jej wyznaczniki, ale może przez to bardziej autentyczną.

Z. Wojdyła zwróciła uwagę na muzyczny epizod związany z K. Szymanowskim oraz piękne zdjęcia wytwornych kobiet, sióstr J. Iwaszkiewicza. Dla T. Hołosyniuka była to nie do końca udana próba zmierzenia się z historią własnej rodziny. Jednak książka mobilizuje czytelnika do dalszych poszukiwań literackich. Zasadnym się wydaje przeczytanie Dzienników Jarosława Iwaszkiewicza i Dzienników i wspomnień Anny Iwaszkiewicz. Dopiero po tych lekturach książka Ludwiki Włodek staje się pełna.




Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP