Polecamy
26,00 PLN 32,00 PLN

  Żyjemy w bardzo „ciekawych czasach”, w dobie dynamicznej transformacji komunikacji... więcej >

Czy publikacje Ossolineum trafią do domeny publicznej?

Data dodania: 10.07.2012

Czy publikacje Ossolineum trafią do domeny publicznej?

Obywatele Kultury będą domagać się przeniesienia publikacji Wydawnictwa Ossolineum do domeny publicznej, czyli udostępnienia ich w internecie - poinformowała liderka ruchu Beata Chmiel. 

Najstarsza polska oficyna działająca od 1817 r. została postawiona w stan likwidacji w piątek. Obywatele Kultury zamierzają zwrócić się do ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego o wykupienie praw autorskich i uruchomienie procesu digitalizacji dzieł literackich wydawanych w serii Biblioteki Narodowej. Jest to najbardziej znana seria wydawnicza Ossolineum ukazująca się od 1919 r.

Centrum Informacyjne MKDiN w komunikacie przekazanym w niedzielę PAP podkreśliło, że wyrażane w apelu Obywateli Kultury postulaty są zbieżne z działaniami resortu. Jak przypomniano, w ostatnich kilku tygodniach Bogdan Zdrojewski odbył wiele spotkań w sprawie sytuacji w Wydawnictwie.

Jego ostateczne decyzje zostały w pełni zaakceptowane przez długoletniego dyrektora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich dr Adolfa Juzwenkę - głosi komunikat.

Liderka ruchu Obywatele Kultury postuluje przeniesienie wydań Biblioteki Narodowej do domeny publicznej. Miałyby one zostać zdigitalizowane i udostępnione za darmo w internecie. Zdrojewski zadeklarował, że ma przygotowane 600 000 zł na wykupienie praw do znaku towarowego Wydawnictwa Ossolineum. Zapewnił, że jego resort przejmie zasoby wydawnictwa i prawa autorskie do zbiorów.

Obywatele Kultury zamierzają przygotować projekt, który pozwoli ministrowi wykupić Bibliotekę Narodową i uruchomić proces digitalizacji jej zbiorów. Digitalizacją zajmują się obecnie cztery centra kompetencyjne powołane przez ministra kultury.

Ossolineum postscriptum

Prezentujemy oświadczenie Wojciecha Karwackiego - byłego, wieloletniego dyrektora Ossolineum - w sprawie likwidacji wydawnictwa.

Z głębokim żalem przyjąłem informację o likwidacji Wydawnictwa Ossolineum, nie tylko najstarszej ale i najbardziej kulturotwórczej polskiej Oficyny.

Niemal dziesięć lat (1999 – 2008) dane mi było kierować tym zasłużonym Wydawnictwem i wspólnie z zespołem redaktorów kształtować nowe oblicze naszej kultury. W tym okresie ukazało się ponad 40 tomików z serii Biblioteka Narodowa, kolekcje Arcydzieł Kultury Antycznej (80 tomów) i Skarby Biblioteki Narodowej (102 tomy). Ukazywały się w nowym opracowaniu książki z serii Historie Krajów i Narodów oraz Biografie. Pojawiły się nowe serie wydawnicze Strefa Arche, Zrozumieć Europę. Dzięki współpracy z Polską Akademią Nauk w ręce studentów trafiały słowniki i encyklopedie. Niewątpliwie najcenniejszymi edycjami tego okresu była pięciotomowa Historia Życia Prywatnego oraz Słownik Biograficzny Historii Polski, nad którym prace redakcyjne trwały ponad ćwierć wieku. Ministerstwo Kultury nie było zainteresowane działalnością Wydawnictwa Ossolineum, corocznie odmawiając wsparcia finansowego dla edycji Biblioteki Narodowej. Seria ta finansowana była z własnych środków Wydawnictwa.

Pragnę też zwrócić uwagę, że z wypracowanych, w latach 2004-2008, środków finansowych, Wydawnictwo sfinansowało komputeryzację teki umów i digitalizację swojego dorobku edytorskiego, jak również w sposób czynny promowało czytelnictwo, inicjując spotkania dzieci z twórcami kultury pod szyldem Wokół książki i Z książką na Walizkach. Wspólnie z ponad setką bibliotek, tysiące czytelników mogło odkryć tajemnice literatury. Wszystko to było to możliwe dzięki finansowaniu tych akcji ze środków własnych Oficyny. Niestety to już historia.

Smutkiem napawa nie tylko decyzja obecnego właściciela Oficyny ale i wypowiedź ministra kultury, Pana Bogdana Zdrojewskiego, stwierdzającego, że do takiej sytuacji doprowadziły nie złe decyzje władz spółki, ale brak decyzji odnośnie wydawnictwa, które należało podjąć 10 czy 15 lat temu. (czyli w latach mojej kadencji). Wydawnictwo nie produkowało, miało poważne kredyty, zakupiło urządzenia do wydawania kolejnych publikacji, miało wysokie koszty stałe i czasowo wyprzedane pewne prawa na pewne tytuły. Muszę powiedzieć, że gorszej sytuacji nie mogłem sobie wyobrazić.

Pragnę przypomnieć, że w pierwszych tygodniach 1999 roku, chciałem spotkać się z Panem Bogdanem Zdrojewskim, pełniącym wówczas urząd Prezydenta Miasta Wrocławia, aby poznać jego oczekiwania wobec nowego kierownictwa Wydawnictwa Ossolineum. Niestety do takiego spotkania nie doszło, bowiem Prezydent Miasta nie znajdował czasu.

Stan finansowy Wydawnictwa Ossolineum, jakie Ministerstwo Kultury przejęło ponad 5 lat temu, zawarty jest w bilansie zamknięcia Przedsiębiorstwa Państwowego, sporządzonego w dniu zakończenia komercjalizacji (30.11.2007 r.). W tym czasie Wydawnictwo normalnie funkcjonowało, regulując swoje zobowiązania i przygotowując do druku na 2008 i 2009 r. ponad 60 publikacji rocznie, nie licząc wznowień. Stosowne dokumenty znajdują się w siedzibie Wydawnictwa i przeczą słowom Pana Ministra. W ich świetle można sądzić, że celem prywatyzacji było doprowadzenie Wydawnictwa do likwidacji i przejęcie za grosze jego znaku handlowego.

Obecna argumentacja Pana Ministra, dotycząca decyzji podjętej przez właściciela Wydawnictwa Ossolineum, jest próbą zatuszowania skutków bezmyślnej prywatyzacji, której byłem przeciwny, składając rezygnację z funkcji (20.06.2008 r.) tj. w dniu w którym Minister Gospodarki przyjął bilans zamknięcia Przedsiębiorstwa Państwowego Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo. Będę wdzięczny panu Ministrowi, jeśli nie będzie mnie obarczał za chore ambicje własnych kolegów i za decyzje właściciela spółki, podjęte po prywatyzacji Wydawnictwa.

Wojciech Karwacki

Źródło: Portal księgarski


Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP