Polecamy
Halina Mieczkowska 28,00 PLN

… należy skonstruować odpowiednio rozbudowany schemat opisu bibliograficznego, który by przede... więcej >

Propozycje notice and takedown oburzają wydawców

Data dodania: 09.08.2012

Propozycje notice and takedown oburzają wydawców

ZAiKS, ZPAV i S-ka obawiają się, że zgłaszanie naruszeń w internecie nie będzie możliwe drogą elektroniczną, zatem operatorzy stron WWW usuną treści chronione prawem autorskim dopiero po otrzymaniu papierowego listu. Rzeczywiście byłoby to zbędne utrudnienie, choć z drugiej strony procedura notice and takedown powinna pilnować wiarygodności zgłoszeń.

Notice and takedown to nic innego, jak usuwanie nielegalnych treści z sieci przez operatorów stron internetowych. Przykładowo, jeśli na YouTube znajdzie się film, do którego prawa ma Warner, Warner może poprosić YouTube o usunięcie filmu. Jeśli YouTube usunie film, Warner nie będzie mógł pozwać YouTube za naruszenie. To wydaje się proste, ale notice and takedown rodzi wiele problemów. Przede wszystkim operator strony internetowej musi mieć pewność, że zgłoszenie o naruszeniu jest autentyczne, że nie jest czyimś głupim żartem. Właśnie dlatego Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zaproponowało, aby nowe przepisy UŚUDE wymagały spełnienia pewnych wymagań, m.in. złożenia podpisu pod zgłoszeniem naruszenia.

Ten pomysł oburzył wydawców, a właściwie ich przedstawicieli. Uważają oni, że w polskiej rzeczywistości podpis to tylko podpis odręczny złożony na papierze. To z kolei oznacza, że w praktyce prośby o usuwanie naruszeń będzie można wysyłać tylko listami papierowymi. Reakcja e-usługodawców na takie zgłoszenia nie będzie zbyt szybka, zatem materiały np. chronione prawami autorskimi długo powiszą w sieci, zanim ktoś je usunie.

Izba Wydawców Prasy wraz z innymi organizacjami (m.in. ZPAV i ZAiKS) wystosowała pismo wzywające do rezygnacji z podpisu jako koniecznego elementu wiarygodnej wiadomości o naruszeniu. Wydawcy chcą również, aby ustawa odwoływała się do środków komunikacji elektronicznej w zakresie zgłaszania naruszeń. Wydawcy mają rację, stwierdzając, że wysyłanie powiadomień na papierze byłoby niemądre. Jeśli już chcemy ułatwić wydawcom zgłaszanie naruszeń, powinniśmy zadbać o rozwiązania prawne przewidujące odpowiedzialność po stronie zgłaszającego, jeśli zacznie on nadużywać zgłaszania naruszeń np. w celu usuwania materiałów konkurencji.

Źródło: Dziennik Internautów


Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP