Polecamy
Joanna Papuzińska 32,00 PLN

Publikacja dostępna także w serwisie IBUK oraz IBUK Libra Przesłanie tożsamościowe zapisane w... więcej >

Otwarte zasoby publiczne

Data dodania: 28.01.2013

Otwarte zasoby publiczne

Dane instytucji publicznych dostępne do pobrania, tak po prostu, bez wniosków - tę piękną ideę miała w naszym kraju zrealizować Ustawa o otwartych zasobach publicznych. Niestety może okazać się bublem, ale czy z tego powodu ideę trzeba porzucić?

Niedawno Dziennik Internautów pisał o tym, że twórcy darmowych map mają problem z dostępem do danych wytworzonych za pieniądze polskich podatników. Również o problemach z dostępem do wzorów znaków drogowych oraz rozkładów jazdy MPK w Krakowie. Za każdą z tych absurdalnych sytuacji kryje się jeden problem - ograniczony dostęp do informacji publicznej.

Otwarte zasoby vs informacja publiczna

W grudniu ubiegłego roku Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAC) wymyśliło sposób na uporanie się z problemem. Zaproponowało stworzenie nowej ustawy - o otwartych zasobach publicznych. Ustawa ta miała określić sposoby tworzenia otwartych dla wszystkich obywateli zbiorów informacji. Byłyby one dostępne w systemie repozytorium, bez kreowania dalszych uprawnień eksploatacyjnych. Część z tych informacji mogłaby być dostępna nawet na wolnych licencjach. Przykładowo mogłaby powstać baza darmowych podręczników do pobrania i wydrukowania albo baza danych naukowych, albo zdigitalizowanych za pieniądze podatników książek.

Idea piękna, ale niestety na etapie konsultacji pojawiło się wiele zastrzeżeń. Te konsultacje miały trwać do 21 stycznia, ale MAC przedłużyło je do 5 lutego. Założenia nowej ustawy skrytykowały nawet te organizacje, które zazwyczaj walczą o wolny dostęp do informacji publicznej.

Jedną z takich organizacji jest Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich, które zwraca uwagę m.in. na następujące wady propozycji MAC:

  • pojęcia informacji publicznej i otwartych zasobów pokrywają się;
  • nie wiadomo dokładnie, czym jest "zasób publiczny";
  • ustawa wprowadza wyłączenia w stosunku do danych, do których dostęp do tej pory był możliwy;
  • nie uwzględniono specyfiki tematu i uregulowań go w innych ustawach;
  • nie uwzględniono innych możliwości osiągnięcia domyślnego celu proponowanej regulacji;
  • pojawiły się opłaty i warunki.

Inna nieprzychylna opinia pochodzi od Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Jej zdaniem:

  • proponowana ustawa automatycznie przenosi elementy majątku państwa do zasobów publicznych, co ogranicza możliwość zarządzania tym majątkiem;
  • zakres ustawy jest zbyt szeroki;
  • ustawa będzie prawnie skomplikowana i podatna na różne interpretacje;
  • można mieć wątpliwości co do zgodności z prawem europejskim;
  • ustawa może być niezgodna z innymi ustawami;
  • zbyt pobieżnie oszacowano korzyści i straty z takiej ustawy, wpływ na przedsiębiorstwa i miejsca pracy itd.

Projekt założeń do Ustawy o otwartych zasobach publicznych.

Źródło: Dziennik Internautów


Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partner wspierający SBPPartner wspierający SBP
Partnerzy
Partnerzy: Partnerzy zagraniczni: